Obrazek

HW 98

Awatar użytkownika
Wierzbin
Posty: 3983
Rejestracja: 28 kwie 2006, 12:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

HW 98

Post autor: Wierzbin » 08 lip 2006, 9:40

Witam,
Przedstawiam się z HaWusią 98-ką.
Kupiłem ją końcem marca 2006r, a początkiem kwietnia przyjechała do mnie od Waldka "Hogana".
Karabinek HW98 mechanizm ma fabrycznie taki sam jak HW95 i HW85.
Różni się głównie łożem - regulowana baka i stopka oraz lufą, która jest dociążona grubym płaszczem.
Wszystko wieńczy Bushnell Trophy 3-9x40 Mildot.

Zdjęcia i więcej danych na:
http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=219 ... light=hw98
Ostatnio zmieniony 08 maja 2008, 21:02 przez Wierzbin, łącznie zmieniany 2 razy.
Daystate Mk3 FT + LS
Był H55 + Walther 3-9x40AO

Awatar użytkownika
Dude
Posty: 1248
Rejestracja: 28 kwie 2006, 14:24
Lokalizacja: Gniezno/Poznań
Kontakt:

Post autor: Dude » 08 lip 2006, 10:56

Suuuper sprzęcik, tylko pozazdrościć :lol:

A tak wogóle jak wymawia się słowo: WEIHRAUCH :?: (przyznaję że z Niemca to ze mnie cienias...)

Awatar użytkownika
Wierzbin
Posty: 3983
Rejestracja: 28 kwie 2006, 12:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Wierzbin » 08 lip 2006, 11:35

Fonetycznie możnaby to zapisać jako "WAJRAUCH". W dosłownym łumaczeniu znaczy nic innego jak "kadzidło" bądź "mirra".
Nazwa akurat pochodzi od imienia i nazwiska założyciela firmy: Hans Weihrauch.
Daystate Mk3 FT + LS
Był H55 + Walther 3-9x40AO

Awatar użytkownika
Funky_Koval
Posty: 132
Rejestracja: 14 cze 2006, 9:37
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Funky_Koval » 08 lip 2006, 11:43

Moj kolega - niezly lingwista plus studia w niemczech mowi wejraucz (napisane fonicznie - nie wrzucac do perelek gramatycznych lol )
Strzelam do puszek po piwie hem... bezalkoholowym;)

Awatar użytkownika
Wierzbin
Posty: 3983
Rejestracja: 28 kwie 2006, 12:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Wierzbin » 08 lip 2006, 12:57

Funky_Koval pisze:Moj kolega - niezly lingwista plus studia w niemczech mowi wejraucz (napisane fonicznie - nie wrzucac do perelek gramatycznych lol )
Jak już się rozwija wątek lingwistyczny to ja go jeszcze pociągnę :)
Jest to zależne z którego landu jest dialekt. W hoch deutsch to jednak "wajrauch".
Daystate Mk3 FT + LS
Był H55 + Walther 3-9x40AO

Maniek
Posty: 1225
Rejestracja: 03 lip 2006, 13:39

Post autor: Maniek » 08 lip 2006, 13:58

Czyli HW95 to to samo co 98 tylko inne łoże?
Bo tak wynika z tego co napisałeś :lol:

Awatar użytkownika
Wierzbin
Posty: 3983
Rejestracja: 28 kwie 2006, 12:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Wierzbin » 08 lip 2006, 17:07

Maniek pisze:Czyli HW95 to to samo co 98 tylko inne łoże?
Bo tak wynika z tego co napisałeś :lol:
Tak. Mechanizm, kostka, spust - jest ten sam. Różnią się łożem i płaszczem na lufie.
HW98 to taka 95-tka po sterydach :]
Daystate Mk3 FT + LS
Był H55 + Walther 3-9x40AO

Awatar użytkownika
stworek5
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 2110
Rejestracja: 29 kwie 2006, 12:00
Lokalizacja: Goleniów

Post autor: stworek5 » 08 lip 2006, 23:32

no nie śmiałem się dopominać dlatego czekałem cierpliwie kiedy ten karabinek wreszcie opiszesz :brawo: , mało wiem o karabinkach Weichrauch, co nieco tylko o HW30, napisz jaka moc itd, wskazany mały teścik :), rozważam kupno innego karabinka (na razie plany), kuszą mnie większe odległosci :]
AA TX200 HC

Awatar użytkownika
Wierzbin
Posty: 3983
Rejestracja: 28 kwie 2006, 12:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Wierzbin » 08 lip 2006, 23:35

Na śrucie Exact mam 233-234 m/s co daje mniej więcej 14,9 - 15J. Przy tej energii strzela mi się najlepiej. Przy zerze na 25m (od 18 do 28m) strzelam na 3/4 dota na 44metr i 2 doty na 60m.
Teścik pewnie zrobię jutro po pracy :)
Daystate Mk3 FT + LS
Był H55 + Walther 3-9x40AO

Awatar użytkownika
Koval
-#LOK_KST
-#LOK_KST
Posty: 1965
Rejestracja: 17 cze 2006, 1:46
Lokalizacja: Tarnobrzeg

Post autor: Koval » 09 lip 2006, 0:37

Witam.
No nie mogę sie powstrzymać Funky_Koval skąd ty znalazłeś w niemieckiej wymowie cz!
To jest zupełny nonsens na sz cz to oni łamią sobie języki.
Pozdrawiam
Robert
P.S. I nie jest to poparte serialem Hans Klos.

[ Dodano: 2006-07-09, 02:13 ]
Witam.
Wierzbin gratuluję dobrego wyboru 98 to jest to chyba jeden z najlepszych karabinków "łamańców" Weichraucha ,nie miałem okazji "macać" ,ale opinie są znakomite.
Tylko dlaczego w tej półce cenowej nie TX 200 ,no cóż tego też nie "macałem" ,ale opinie jeszcze lepsze.
Pozdrawiam.
Robert
Diana 60 , AR2079B PCP , Webley Raider , HW-100 + kilka szkiełek lepszych i gorszych

Awatar użytkownika
stworek5
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 2110
Rejestracja: 29 kwie 2006, 12:00
Lokalizacja: Goleniów

Post autor: stworek5 » 09 lip 2006, 5:35

Wierzbin pisze:Na śrucie Exact mam 233-234 m/s co daje mniej więcej 14,9 - 15J. Przy tej energii strzela mi się najlepiej. Przy zerze na 25m (od 18 do 28m) strzelam na 3/4 dota na 44metr i 2 doty na 60m.
Teścik pewnie zrobię jutro po pracy :)
najbardziej interesuję mnie te 60m ;) , zresztą przy tej mocy możesz śmiało pokusić się o większy dystans :okok:
AA TX200 HC

Awatar użytkownika
Wierzbin
Posty: 3983
Rejestracja: 28 kwie 2006, 12:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Wierzbin » 09 lip 2006, 9:06

koval pisze: Tylko dlaczego w tej półce cenowej nie TX 200 ,no cóż tego też nie "macałem" ,ale opinie jeszcze lepsze.
Robert
Do TX-a względem HW98 trzeba dołożyć ok 300-350zł. HW98 mamy już za niecałe 1500 u Andrzeja Kliszewskiego.
Klasowo karabinki są podobne. Różnią się oczywiście mechanizmem i sposobem naciągania.

[ Dodano: 2006-07-22, 12:06 ]
Obiecałem, że zrobię mały teścik mojej HaWuśki.
Dzisiaj pyknąłem kilka serii.

Odległość raptem 25m (mierzone taśmą). Piszę raptem, bo tylko na 25m był w miarę jako taki cień i dało się strzelać. Później zaczęła się patelnia na całej "strzelnicy" i podziękowałem :)

Karabinek i lunetka jak w stopce
Śrut: JSB Exact 4,51.
No i tutaj się bardzo zdziwiłem. Od może 3 strzelań strzelałem Exact 4,52 i powiem szczerze, że szło mi coraz gorzej. Trafienie w KZ 40mm na 45m raczej było loterią (2-3 strzały na 10). Ta sama KZ na 30m też mi się strzelało "tak sobie". Jednym słowem kicha.
Kaliber 4,52 zaproponował mi kolega, który też strzela z HW98 i u niego spawuje się najlepiej, jak twierdzi.
Zielone kropki to właśnie strzały z 4,52! Celowałem w tarczkę środkową na dole. Poprostu "siała baba mak".

Zmieniłem śrut na 4,51 i nagle olśnienie! Wszystko cudownie wróciło do normy.

Pozycja Klęcząca HFT (moja :) ) z podparciem na nogę wykroczną)
Serie po 10 strzałów.


Te wyniki to żadna rewelacja, ale w końcu kiedyś chciałem załączyć tarcze na fourm (choć i tak z reguły strzelam do szczurka i spinerów).

Obrazek
Na niebiesko zaznaczona jest dziura z 6 strzałami.

Pozdrawiam, Wierzbin. :)

P.S. Następnym razem strzelę w dalsze cele.
Daystate Mk3 FT + LS
Był H55 + Walther 3-9x40AO

Awatar użytkownika
Wierzbin
Posty: 3983
Rejestracja: 28 kwie 2006, 12:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Wierzbin » 21 kwie 2007, 22:15

stworek5 pisze:no nie śmiałem się dopominać dlatego czekałem cierpliwie kiedy ten karabinek wreszcie opiszesz :brawo:
Qrde wybaczcie trochę to trwało ;)
Opis co prawda strzeliłem rok temu na iweb
http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=21922
Ale powiem może jeszcze raz :). Tak się akurat składa, że dzisiaj zrobiłem mu przegląd "0" i rozebrałem na przysłowiowe śrubki.

Przy okazji rozbiórki zauważyłem ciekawą rzecz. Cylinder gdzie pracuje tłok nie jest polerowany tylko jakby specjalnie ktoś w nim porobił chropowatą powierzchnię. Ameryki pewnie nie odkryłem. Chodzi o resztkowy smar, który się "chowa" w tych maleńkich szczelinach, co daje większą energię (przez spalanie się tegoż smaru) bez diesela. Temat szeroko kiedyś opisywany na sąsiednim forum iweb.
Obrazek
Obrazek

No to jedzeiemy:
Tak wygląda już poskładany do kupy :D :
Obrazek

Karabiny Weihrauch HW85, HW95 i HW98 mają te same systemy. Mówiąc oględnie bebechy mają te same wymiary. Różnią się jedynie osadą i długością lufy.
HW98 ma dodatkowo regulowaną stopkę
Obrazek
i bakę
Obrazek

We wszystkich wymienionych modelach jest moduł spustowy "Rekord".
Obrazek
Jest dwustopniowy z pełną regulacją długości i twardości pierwszego jak i drugiego stopnia. Można sobie go ustawić praktycznie na życzenie. W rekordzie bardzo kiepska jest, potocznie zwana, "szajs-śrubka", która wystaje za językiem spustowym i którą reguluje się twardość pierwszego stopnia. Rzeczona śrubka poprostu lubi się podczas strzelania sama wykręcać od wstrząsów.
Rada jest taka, że spust ustawia się raz i się tę śrubkę przykleja. Kropka. :)

Na osadzie w miejsca, gdzie trzymamy karabin są na czarno zabarwione chropowatości
(to akurat z chwytu)
Obrazek
Nie jest to guma, ani nic w tym stylu. Tylko poprostu tak spreparowane drewno, że dłonie nie ślizgają się nawet jak się spocą, a w rękawiczkach chwyt jest pewniejszy. Bardzo przydatne.
Kostka jest standardowa dja Weihrauch z jednym zawiasem.
Obrazek

Charakterystyczna w karabinach z serii 98 jest gruba lufa. W rzeczywistości lufa jest takich samych gabarytów co w HW95 tyle, że brak na niej muszki i objęta jest dodatkowo płaszczem, który pięknie ciąży na przód i jak dla mnie dodaje karabinowi uroku :)
Na zdjęciu widać lufę i płaszcz. Koronka i gwintowanie przy okazji :)
Obrazek

No i na koniec słynne głośniki ;)
Obrazek

Dzisiaj jak już pisałem przebebeszyłem, umyłem i wysmarowałem na nowo karabinek.
Strzela jak malina :brawo:
Jutro przestrzelam w terenie.

Pozdrawiam, Wierzbin.
Daystate Mk3 FT + LS
Był H55 + Walther 3-9x40AO

Jande
Posty: 128
Rejestracja: 28 sie 2006, 11:16
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: Jande » 23 kwie 2007, 8:28

może ja dorzucę swoje trzy grosze :)
takiej chropowatej powierzchni u swojej hawuśki nie zauważyłem :hm: do tego miejsca w cylindrze co pokazałeś na rysunku uszczelka tłoka nie dochodzi przy naciąganiu (tylko do - jakieś 9mm od krawędzi otworu w cylindrze) a tam jest gładziutko więc uszczelka nie może zagarniać smaru z tego miejsca.
Co do spalania resztkowego smaru w cylindrze to coś w tym jest, opinie są podzielone,
ale dla większej stabilności prędkości wylotowej polecają oszczędne smarowanie.
Zauważyłem, że mimo nie posmarowania tłoka w przedniej i środkowej części a tylko delikatnie w tylnej, po posmarowaniu sprężyny,(wszystko według zaleceń ekspertów) - po kilkunastu strzałach mamy pokryte smarem wszystkie te miejsca które nie smarowaliśmy. Duża prędkość tłoka i gwałtownie rozprężająca się sprężyna powoduje odrywanie się maleńkich cząsteczek smaru i pokrycie powierzchni cylindra i tłoka. Przy odpowiednim przesmarowaniu nie jest to jakaś gruba warstwa ale jest. Tak więc w miejscu od uszczelki do korka, i tak będziemy mieli wszystko lekko przesmarowane, mimo, że wytrzemy cylinder po naoliwieniu i nie posmarujemy tłoka, a tylko sprężynę.
co do konstrukcji hwuśki - jest prosta i przemyślana, tylko po zakupie dobrze jest ją „dopieścić” to karabinek będzie służył długo i niezawodnie. Konstrukcja zaczepu tłoka , spustu, bezpiecznika jest bardzo dobra (podoba mi się) i niema z nią problemów jak np. w Slavci gdzie lekką polerką można zepsuć wszystko.
Jedynie to co bym ja zrobił to pierścień ślizgowy w tylnej części tłoka lub tp. myślałem nad tym, ale na myśleniu i projekcie się skończyło(temat na iweb), bo i bez tego działa Super – znawcy tematu mówią, że wystarczy przesmarować tylną część tłoka.

do kol. Wierzbina:
Jak wygląda współpraca dźwigni naciągu w Twoim karabinku, masz stare rozwiązanie, czy nowe, z trzewiczkiem dociskającym tłok przy naciąganiu?

Pozdrawiam :)
AA s400 Classic / DOT 4-16x42

Hatsan 70>Slavia 634>HW 95>HW98

Awatar użytkownika
Wierzbin
Posty: 3983
Rejestracja: 28 kwie 2006, 12:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Wierzbin » 23 kwie 2007, 8:37

jasmin pisze:takiej chropowatej powierzchni u swojej hawuśki nie zauważyłem :hm: do tego miejsca w cylindrze co pokazałeś na rysunku uszczelka tłoka nie dochodzi przy naciąganiu (tylko do - jakieś 9mm od krawędzi otworu w cylindrze) a tam jest gładziutko więc uszczelka nie może zagarniać smaru z tego miejsca.
Zdjęcie które wkleiłem nie oddaje tego, bo poprostu nie byłoby tego widać. Te mikro chropowotości wchodzą w głąb, co nie jest w kadrze..
jasmin pisze:Jak wygląda współpraca dźwigni naciągu w Twoim karabinku, masz stare rozwiązanie, czy nowe, z trzewiczkiem dociskającym tłok przy naciąganiu?
Mam trzewiczek. Nie wiem czy jest to nowe rozwiązanie, trzewik chodzi luźno, ale mimo tego widać otarcia na krawędzi wycięcia cylindra.
Też się zastanawiam nad zrobieniem ślizgacza na tłoku, bo mam akurat porównanie z HW98 kolegi Adamka, który takowe ślizgacze w swojej sztuce posiada.
Mimo, że energetycznie są zbliżone, to naciąganie jest "miększe" i łatwiejsze.
Ale i bez tego nie trzeba dużej siły do naciągnięcia spężyny.

Tak z innej beczki.
Ciekawą sprawą, jak dla mnie, jest fakt, że otwór wylotowy (przelotowy) z dna cylindra nie jest ustawiony pod kątem prostym względem dna, tylko patrzy w górę (jakieś 20 stopni).
Daystate Mk3 FT + LS
Był H55 + Walther 3-9x40AO

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości