Slavia 630 - powrót nieumarłej

Shogun
-#zasłużony2020
-#zasłużony2020
Posty: 20
Rejestracja: 17 sty 2018, 11:34

Re: Slavia 630 - powrót nieumarłej

Post autor: Shogun » 17 sty 2020, 0:04

Dzisiaj zakończyłem przepychanki z lufą. Okazało się, że WD 40 praktycznie wyparował i niewiele zmiękczył pozostały brud w przewodzie lufy. Repertuar akrobacji ubogaciłem przetykaniem sznurówki, patyczków do uszu oraz drewnianego patyczka. Na końcu poszły śruciny. Przy przechodzeniu odczuwam kilka odcinków, gdzie opór jest bardzo duży i takie m, gdzie go praktycznie nie ma.
Sam przewód lufy jest nie do uchwycenia przy pomocy aparatów jakimi dysponuje, więc pozostaje jedynie mój opis. Mniej więcej za kostką widać cień, jakby coś było nadal przyklejone do ścianki, ale żaden sposób się tego nie ima. Z kolei przy wylocie widać kilka wżerów, jakby ubytków. Na całości zaobserwowałem poprzeczne rysy - zapewne pamiątka po ostatnim fedrowaniu. Gwint według mnie ma różna głębokość w zależności od odcinku lufy, ale może to tylko moje wrażenie. Poniżej zamieszczam zdjęcie kilku śrucin jakie dzisiaj zostały przepchnięte.

W weekend planuje poszukać tokarza w mojej okolicy, może obędzie się bez wysyłek. Stan lufy według mnie wyklucza jej przydatność, ale jeśli uda się obrobić ją w ludzkich pieniądzach to zaryzykuje.

Jeśli chodzi o obróbkę tłoka pod zepto, to rozumiem, że należy odciąć bolec oraz tę węższą część i następnie wykonać stożek pod nową uszczelkę? Wymiary znalazłem na beżowym - wysokość stożka 4,8mm, początkowa średnica 15,2mm i zwężać do 12,7mm. Docelowo chcę dorobić również pierścień ślizgowy.. tylko niech się z tą lufą uda :placze:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
foxrysza
-#prezes
-#prezes
Posty: 3262
Rejestracja: 22 lip 2006, 12:16
Lokalizacja: Wrocław

Re: Slavia 630 - powrót nieumarłej

Post autor: foxrysza » 17 sty 2020, 10:08

Daj spokój tej lufie, zachowaj sobie ją na pamiątkę, strzelanie z takiej lufki to jak rzucanie śrutu ręką,
z chinki "B - coś tam" będziesz miał lepszą celność.

Kup gdzieś nową lufę.
Radość w naszych dziecięcych oczach jest najważniejszą cnotą hobby.

ninalken
-#zasłużony2020
-#zasłużony2020
Posty: 95
Rejestracja: 16 kwie 2015, 16:45
Lokalizacja: Poznań i okolice...

Re: Slavia 630 - powrót nieumarłej

Post autor: ninalken » 18 sty 2020, 0:20

Też bym odpuścił, tym bardziej, że nieciekawie te śruty wyglądają... A koszty związane z obróbką lufy przeznaczysz na "nową". Do tego starą przed sprawdzeniem trzeba będzie osadzić w kostce i jak się nie sprawdzi ponownie zdemontować... No chyba, że tak lubisz...
Ps. Zmiana usczelki na Zepto to nie tylko przeróbka tłoka... rowek w korpusie też trzeba będzie podfrezować, przedłużyć. Łoże też...
Różne takie tam... stare ale z duszą ;)

Shogun
-#zasłużony2020
-#zasłużony2020
Posty: 20
Rejestracja: 17 sty 2018, 11:34

Re: Slavia 630 - powrót nieumarłej

Post autor: Shogun » 31 sty 2020, 21:19

Panowie, kilka pytań :
1. Czy elementy systemu takie jak np. zaczep tłoka czy napinacz są w jakiś sposób hartowane bądź ulepszane cieplnie w oryginale?
Podejrzewam że cały system spędził jakiś czas w bliskim kontakcie z ogniem i przez to elementy hartowane mogły zostać dopuszczone..
2. Ewentualna naprawa trzpienia zaczepu tłoka jest możliwa? Mój wydaje się przepolerowany, ale może tak powinno być..
3. Najważniejsze z pytań na dziś. Jak bardzo powinien zachodzić tłumik na lufę aby bezpiecznie spełniać rolę przedłużenia dźwigni przy napinaniu?

ninalken
-#zasłużony2020
-#zasłużony2020
Posty: 95
Rejestracja: 16 kwie 2015, 16:45
Lokalizacja: Poznań i okolice...

Re: Slavia 630 - powrót nieumarłej

Post autor: ninalken » 02 lut 2020, 21:17

Ad.1 Nie wiem, ale pewnie tak...
Ad.2 Może faktycznie ktoś przesadził... kiedyś czytałem, że nie trudno w tej kwestii przesadzić - ja bym zapytał Hiszpana :)
Ad.3 Ja mam 4 cm (dł. samej lufy 26cm) i jest ok. ale jak będzie więcej to się nic nie stanie... a nawet lepiej :D
Różne takie tam... stare ale z duszą ;)

Shogun
-#zasłużony2020
-#zasłużony2020
Posty: 20
Rejestracja: 17 sty 2018, 11:34

Re: Slavia 630 - powrót nieumarłej

Post autor: Shogun » 10 lut 2020, 20:22

Czołem!
Kolejne trzy szybkie pytania.
Pod jakim kątem jest ścieta lufa przy wejściu(w kostce)?
Jest ucięta prostopadle do osi przewodu lufy, czy pod takim samym kątem jak kostka?
Przy wejściu jest mocno fazowana, czy ma tylko delikatną koronę?
Czy krawędź jest na równi z kostką czy jest delikatnie cofnięta wgłąb kostki?

Myślałem, że wystarczy tylko zatoczyć koniec, a tu tyle wątpliwości..

---
Edit..
Lufa poszła do obróbki, będzie splanowana pod kątem prostym do osi + plus delikatna faza na wejściu.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość