Obrazek

Obrazek

Obrazek

ZMNIEJSZENIE ODRZUTU W HATSANIE

Zablokowany
Awatar użytkownika
Luciush
Posty: 1189
Rejestracja: 11 sie 2006, 20:13
Lokalizacja: Miasto aspołeczne

ZMNIEJSZENIE ODRZUTU W HATSANIE

Post autor: Luciush » 24 maja 2008, 12:13

Jako że temat wydaje się ważny dla posiadaczy Hatsanów, postanowiłem zebrać rozproszone doświadczenia kolegów i swoje w kwestii osłabienia sławetnego "kopa" w naszych wiatrówkach. Jak wiadomo wiatrówka sprężynowa daje dwa rodzaje odrzutu.
Do tyłu - w momencie opuszczenia lufy przez śrut oraz do przodu, kiedy to tłok uderza o dno cylindra. Są to zjawiska które nie tylko mają wpływ na precyzję strzału (odrzut następuje zanim śrut opuści lufę) ale i na żywotność wszelkiej optyki zamontowanej na Harrym. Na szczęście, czego nie dopilnowała fabryka możemy poprawić my, czyli zapaleni dłubacze! ;)
Wszelkie opisane sposoby można wykonać w domowych warunkach, bez specjalnego nakładu środków i odrobiną pracy.

1) DOCIĄŻENIE I WYGŁUSZENIE KOLBY.
Wszyscy posiadacze Hatsanów w polimerze wiedzą jak potrafi brzęczeć karabinek przy strzale, oraz że w wersji polimerowej wyważenie "fifajki" nie jest za rewelacyjne. Rozłożenie ciężaru dość mocno ściąga na lufę. Jednym to nie przeszkadza, uważają to nawet za zaletę, mnie osobiście przeszkadza i to bardzo.
Uważam że ciężka lufa i lekka kolba powodują bezwład przodu karabinka i "pływanie" krzyża dookoła punktu celowania. Szczególnie odczuwalne jest to kiedy mamy na lufie tłumiczek, kompensator czy inną rurkę. Sposobem na to jest dociążenie kolby, która w wersji polimer jest pusta. Można to osiągnąć przez oderwanie delikatnie gumowej stopki. Następnie rozwiercamy/odcinamy denko kolby, ale zostawiamy ten kołnierz na którym trzyma się stopka - będzie nam potrzebny. Następnie wnętrze wypełniamy jakimś lekkim materiałem - pianka uszczelniająca, gąbka, ubite granulki styropianu itp. Zamiast części dociążenia kolbę można wypełnić silikonem uszczelniającym bądź montażowym, za racji swego ciężaru właściwego sam z siebie dociąża układ. W zależności od tego czym dysponujemy - dokładamy do kolby też w/w element dociążający. Mogą to być ołowiane ciężarki, nakrętki, cokolwiek. Ilość dociążenia dobieramy pod siebie, tak aby środek ciężkości karabinka przypadał tam gdzie podpieramy go ręką. Z reguły jest to wartość między 500g a 1000g.
Następnie stabilizujemy elementy dociążające aby nie grzechotały. Ja osobiście użyłem u siebie kawałka gąbki "zęby rekina" wyciągniętego z pudełka po karcie graficznej i kawałków ołowiu zawiniętych w woreczek owinięty na sztywno taśmą oraz jako blokady kawałków styroduru umieszczonych na wcisk. Można je zastąpić naprzykład twardym styropianem.
Dzięki temu prostemu zabiegowi osiągamy 2 cele: Kolba jest cięższa i poprawia się wyważenie karabinka, oraz znika efekt pudła rezonansowego, a tak de facto działa pusta kolba w Hatsanie... Już samo to daje nieco cichszy strzał i mniejsze drgania całego układu.

Osobną sprawą jest dociążenie kolby w karabinkach w wersji z drewnianym łożem. Tu niestety nie obejdzie się bez ingerencji wiertarką. Należy wiertłem (np. wiertłem łopatkowym o odpowiedniej średnicy) rozwiercić podłużne otwory od stopki w kierunku systemu i umieścić w nich elementy dociążające, np. pręty ołowiane, zwiniętą w rulon blachę ołowianą itp. Dobrym pomysłem może być zastąpienie ołowiu prętami cyny lutowniczej. Jest to stop cyny i ołowiu, oba metale mają duży ciężar właściwy. Reszta czyli dobór wartości dociążenia - jak dla polimeru. Niektóre wiatrówki jak np. Haenel 312 posiadają takowe otwory pod dociążenie wykonane przez producenta.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

2) PROWADNICA I SMAROWANIE.
Jest to najdroższa z operacji "antyodrzutowych" ponieważ należy nabyć drogą kupna prowadnicę, chyba że mamy wujka tokarza który dorobi ;). Najbardziej godną polecenia jest prowadnica ertalonowa (poliamid, nylon, ertalit - to to samo). Jako że przy swojej trwałości tworzywo to jest sprężyste, to ładnie pochłonie część drgań. Na Allegro posiada takie Rusznikarz_2005.
Oczywiście można dać też prowadnicę metalową i sprawdzi się dobrze - sama jej długość (2x większa niż firmowej) sympatycznie stabilizuje sprężynę. Tu uwaga, szukając prowadnicy, weźcie taką aby zostawić sobie ten korek zamykający układ cylindra, czyli z płaską stopką i bez żadnych udziwnień ;) (piszę z własnego doświadczenia z prowadnicą od Sochima). Temat wymiany prowadnicy był już szeroko opisywany na forum, nie będę go więc dublował. Dłuższa prowadnica daje dodatkową korzyść, jaką jest przedłużenie żywotności sprężyny. Kolejnym podpunktem wartym uwzględnienia jest smar. Ta kwestia również była wieloktrotnie opisywana, a wspominam o tym jako że odpowiednie użycie smarów na sprężynie i prowadnicy również w pewnym stopniu niweluje drgania i wpływa na ogólną poprawę pracy całego karabinka.

3) ELEMENTY WYTŁUMIAJĄCE.
KAPELSZ ERTALITOWY.
Grzybek wykonany z powyższego tworzywa. Ma za zadanie odizolować metal tłoka od metalu sprężyny.
Dobrze wykonany powinien trzpieniem wchodzić na wcisk do jej wnętrza, a z jej frontowej strony mieć średnicę równą/niewiele mniejszą od samej sprężyny.
Dobry zestaw tuningowy powinien zawierać ten element, można go też dorobić samemu (znów uśmiechamy się do wujka tokarza ;)) Widywałem przy kapeluszach o dłuższym trzpieniu rozwiązanie polegające na umieszczeniu między jego kołnierzem a sprężyną dodatkowej uszczelki (najprawdopodobniej gumowej). Uważam to za zbędne bo i tak drgania na sprężynę przeniesie trzpień kapelusza. Ja poszedłem w drugą stronę - zwykłą twardą hydrauliczną uszczelkę gumową dokleiłem Kropelką do wierzchu kapelusza, tak że tworzy ona dodatkową warstwę izolującą między tłokiem a kapeluszem.
Część osób dokłada także element w formie rurki elastomerowej umieszczany we wnętrzu tłoka, który ma za zadanie ustabilizować sprężynę wewnątrz niego, zniwelować tarcie i drgania w tym miejscu.

Obrazek

WYTŁUMIENIE MIĘDZY SPRĘŻYNĄ A PROWADNICĄ.
U mnie funkcję tę spełniają następujące elementy, patrząc od strony stopki prowadnicy:
- 2x Pierścień ze spienionego pcv 3 mm grubości. Krążek tworzywa z otworem o średnicy trzpienia prowadnicy. Tworzywo to jest dość wytrzymałe, lekkie i łatwe w obróbce. Można tego kawałek uzyskać w każdej firmie która zajmuje się produkcją szyldów - materiał ten jest szeroko stosowany przy wykonywaniu tabliczek informacyjnych, reklamowych itp.
- 2 x Średnio twarda hydrauliczna uszczelka gumowa. Nada się praktycznie każda, aby tylko weszła na prowadnicę.
- Pierścień metalowy. Najlepiej stal ale twarde aluminium bądź ZnAl też zadziałają. Niezbyt gruby, byle twardy i odporny na odkształcenia.
Ma on tylko zapobiec rozrywaniu gumy przez końcówkę sprężyny.

W zależności od potrzebnej nam grubości elementu wytłumiającego i rządanego napięcia wstępnego sprężyny można dodawać kolejne warstwy takiego "ciasteczka". Pomiędzy elementy nakładamy smar molibdenowy. Najważniejszy jest on na ostatnim połączeniu między sprężyną, metalem i gumą, ponieważ sprężyna w czasie napinania wykonuje ruch obrotowy. Niwelujemy w ten sposób tarcie i opory w tym miejscu.

Obrazek Obrazek

WYTŁUMIENIE MIĘDZY PROWADNICĄ A KORKIEM ZAMYKAJĄCYM.
Dodatkowy element. U mnie jest to krążek twardej gąbko-pianki z pudełka na płytki CD. Umieszcza się go między stopą prowadnicy a korkiem zamykającym układ cylindra. Jeśli nie ma na niego miejsca, można spód korka podetrzeć papierkiem tak aby wszedł.
Ale jak pisałem na początku, jest to element dodatkowy i nie musi być montowany.

Obrazek Obrazek

4) SKRÓCENIE SPRĘŻYNY.
Dość drastyczna metoda, ale również daje pewne efekty. Jeśli mamy duże napięcie wstępne "amorka", można go skrócić o kilka zwojów, pamiętając oczywiście że po skróceniu należy zagiąć ostatni zwój na płasko i splanować (zeszlifować) tak aby podstawa sprężyny była prostopadła do jej pionu i uzyskać jak największą powierzchnię styku jej końcówek z pozostałymi elementami.
Temat skracania/planownia również był omawiany. Skutki zabiegu to: lekki spadek mocy (kwestia sporna czy to dobrze czy źle ;)), z pozytywnych: krótszy cykl strzału, mniejsza energia wyzwalana w jego czasie, możliwość wyregulowania napięcia wstępnego. Podobny efekt daje słabsza sprężyna o długości tej oryginalnej, ale z cieńszego drutu i o mniejszej liczbie zwojów.

Obrazek

5) PODZIAŁ SPRĘŻYNY.
Alternatywna do powyższej metoda. Polega na podzieleniu istniejącej, bądź też po skróceniu, dołożeniu 1 lub 2 krótszych sprężyn i oddzieleniu ich od siebie podkładkami stalowo-mosiężnymi, bądź z wytrzymałego elastomeru (np. ertalon). Oczywiście trzeba pamiętać o DOKŁADNYM spasowaniu i splanowaniu końcówek! Zaleca się też aby sprężyny te miały przeciwny skręt w stosunku do głównej.
Użytkownicy którzy tak zrobili bardzo chwalą sobie większą miodność strzału :).


Mam nadzieję że opisane sposoby pomogą komuś w ucywilizowaniu Hatsana i zwiększą satysfakcję z użytkowania karabinka :)
Po powyższych zmianach kop jest wyczuwalnie mniejszy, a kultura pracy zwiększa się niepomiernie. Znajomy ze strzelnicy, który miał kiedyś Harnasia, po strzeleniu z mojego stwierdził "toż to nie jak Hatsan!!" ;)
Opisane metody można oczywiście stosować każdą osobno lub wdrażać po kolei jak czas i chęci pozwolą ;)

Szczególne podziękowania za pomoc i rady udzielone przy tworzeniu tego tematu należą się kolegom: robroj0, ^Maniek, Kilan, Dude, Maruda, foxrysza (lista wg. kolejnosci dodawania swoich trzech groszy ;) ) Dzięki chłopaki !

!! DO DZIEŁA !!
Ostatnio zmieniony 25 maja 2008, 21:54 przez Luciush, łącznie zmieniany 2 razy.
AA S400 Classic + BE 3200 10x40
Było: H90, QB78 i trochę szkiełek.

Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości