Obrazek


IV EDYCJA
Obrazek

Czego NIE można robić z wiatrówką...

Powtarzające się pytania dotyczące wszystkich działów technicznych.
Automatyczne czyszczenie po 14 dniach.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Madrian
Posty: 115
Rejestracja: 08 maja 2006, 9:09
Lokalizacja: Gród Warsa i Sawy

Czego NIE można robić z wiatrówką...

Post autor: Madrian » 09 cze 2006, 14:26

Dla doinformowania "nowych" strzelców, postanowiłem opisać tu pokrótce w prostych i dosadnych słowach, to co powyżej.
Mnóstwo było już takich tematów, ale głównie dotyczyły bezpieczeństwa - "wiatrówka to broń etc..."
Jeśli władzę uznają temat za godny, proponuję go przykleić i zamknąć. Jak nie to śmietnik.

Zgodnie z prawem wiatrówki nie są bronią. Czyli można by z nimi robić to samo co z pluszowym misiem, lub pistoletem na wodę. Jednak bronią są i często są traktowane jak "broń dla każdego". A to oznacza, że nie można z nimi robić:

POLOWANIE:
Polowanie, na każde zwierzę, nie ważne jak paskudne i jak nas wkurza, poza rygorami łowieckimi jest kłusownictwem. Kłusownictwo jest przestępstwem. Za kłusownictwo grozi kara pozbawienia wolności do lat 5 (art. 53 ustawy Prawo łowieckie).
Żadna wiatrówka, ani FAC (pow. 17J), ani tym bardziej limitowa (dostępna bez zezwolenia), nie spełnia nawet ułamka minimalnych norm, jakie musi spełniać broń myśliwska. Czyli, nawet jeśli jesteś myśliwym i masz 10 000 pozwoleń, dopuszczeń i pokwitowań, nawet polując na wróbla - jeśli używasz do tego wiatrówki, popełniasz kłusownictwo.
Aspekt moralny - broń myśliwska musi spełniać pewne normy - bardzo proste. Pocisk wystrzelony z takiej broni, MUSI posiadać określoną energię trafiając w zwierzę. Chodzi o szybką śmierć, przy minimalnym cierpieniu zwierzęcia. Wiatrówka, może co najwyżej mocno zwierzę pokaleczyć i skazać na wielogodzinne cierpienia i długą agonię. Zwierzę sobie śrutu nie wyjmie - albo padnie po długim cierpieniu, albo zostanie kaleką.
Tak wiem. Jesteś psychopatą i ludzką glizdą o moralności cegły. Ciebie to nie wzrusza. Pamiętaj zatem: Za kłusownictwo grozi kara pozbawienia wolności do lat 5 (art. 53 ustawy Prawo łowieckie)
[UZUPEŁNIENIE]
W związku z pytaniami o możliwość eliminacji "szkodników". W tym "zgodę" na eliminację szczurów, myszy itp.

Wszystkie kwestie związane z legalnymi możliwościami zabijania zwierząt, reguluje Ustawa o Ochronie zwierząt art. 33 i 33a:
Dz.U. 1997 Nr 111 poz. 724
Artykuł dopuszcza możliwość eliminacji zwierząt w celach:
1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie:
1) potrzebą gospodarczą;
2) względami humanitarnymi;
3) koniecznością sanitarną;
4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących;

5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9;
6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody.
Owszem taka możliwość istnieje. Jednakże:

1a. Uśmiercanie zwierząt może odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny polegający
na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego.

1b. Jeżeli minister właściwy do spraw środowiska lub wojewoda wydał zezwolenie na zabicie zwierząt objętych ochroną gatunkową, mogą one być uśmiercone przy użyciu broni myśliwskiej przez osoby uprawnione do posiadania tej broni.
Po pierwsze wiatrówka nie jest środkiem "humanitarnym zadającym minimum cierpień". WRĘCZ PRZECIWNIE!!! Jest środkiem wyjątkowo NIE HUMANITARNYM i zadającym maksimum cierpień. Po drugie wiatrówka nie jest "bronią myśliwską, palną".
Po trzecie - Decyzję o eliminacji zwierząt z powodów wymienionych w ust. 1 poz. 1-6, mogą podjąć TYLKO odpowiednie władze. Eliminacji zaś mogą dokonać WYŁĄCZNIE osoby uprawnione, przy wykorzystaniu odpowiednich środków, spełniających wymogi z ust. 1a.

Dopuszcza się też użycie Broni Palnej, pod warunkiem zachowania odpowiednich rygorów.
Podsumowując:
Z wiatrówką NIE MOŻNA polować, ani zabijać ŻADNYCH zwierząt - w tym także szczurów i myszy. Tym samym, dopuszczając się takiego czynu, podlegasz dodatkowo karze z tytułu popełnienia przestępstwa złamania praw zwierząt i podlegasz dodatkowo karom określonym w art. 35 wspomnianej ustawy, ust. 1 i 2. czyli także karze pozbawienia wolności do lat 2.
Za strzelanie do zwierząt, wraz z popełnieniem przestępstwa kłusownictwa i złamania praw zwierząt, grozi ci kara pozbawienie wolności do lat 7!

LUDZIE:
Wiatrówka JEST bronią. Może powaznie zranić, a w skrajnych przypadkach nawet zabić. Wiatrówki to nie jest "bezpieczne" ASG, które też może pokaleczyć. To broń, strzelająca ciężkim pociskiem.
Strzelanie do ludzi, nie wazne czy dla zabawy (głupoty) czy umyślnie, jest narażeniem ich na ryzyko utraty zdrowia i życia. To przestępstwo zagrożóne karą do 3 lat pozbawienia wolności. Jeśli używamy do tego "niebezpiecznego narzędzia", a tak jest w przypadku wiatrówki, nie możemy liczyć na mniej niż 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
TY odpowiadasz za swoją wiatrówkę i swój śrut. Nie ma tłumaczenia, że rykoszetujący śrut wybił komuś oko, więc to wypadek losowy - NIE ZAPEWNIŁEŚ BEZPIECZEŃSTWA osobom postronnym. Jesteś winny.
Nie ma tłumaczenia, że musiałeś "na stronę" a w tym czasie kolega/żona/dziecko/pijaczyna/krasnoludek podszedł i postrzelił siebie lub kogoś innego z TWOJEJ wiatrówki - nie zadbałeś o zabezpieczenie sprzętu - Jesteś winny.
Nie ma tłumaczenia, że strzelałeś sobie w oznaczonym kawałku miejsca, a "teściowa ci naszła" i została zraniona. Nie zabezpieczyłeś miejsca strzelania przed wtargnięciem osób trzecich - Jesteś winny.
Mimo wszystko jesteś psychopatą lub idiotą i nie robi to na tobie wrażenia. Obejrzałeś za dużo filmów o snajperach i marzy ci się taka kariera - Zatem pamiętaj, że popełniasz przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 m-cy do 8 lat. To tylko za "narażenie"!!!.
Dochodzi jeszcze kara za ewentualne skutki czynu.


SAMOOBRONA:
Niektórzy pragną kupić wiatrówkę jako namiastkę Broni Palnej, substytut gazu, paralizatora czy innych gadżetów mających nas chronić. W przeciwieństwie do wspomnianych gadżetów, przydatność wiatrówki zgodnie z przeznaczeniem, do celów samoobrony jest ZEROWA.
Nie co lepiej spisuje się jako broń miotana lub tępa. W takim przypadku jednak, nawet połówka cegły jest lepsza. Wiatrówki są po prostu za lekkie i za delikatne, by nimi rzucać lub uderzać.
Tu niektórzy sugerują, że z wiatrówki można przecież "strzelać". Owszem można. Mozna też sypać grochem. Efekt taki sam. Śrut z wiatrówki nie przebije ubrania, szczególnie zimowego. Jest bolesny, ale tylko rozwścieczy napastnika. Tu akurat karę dostaniemy od razu. To są TWOJE zęby, TWOJA głowa, TWOJE zdrowie, TWOJE życie. Jeśli chcesz wystawiać wiatrówkę przeciwko nożom, bejsbolom, kułakom czy Broni palnej - to twój wybór. Każdy może popełnić samobójstwo lub zostać kaleką na własne życzenie.
Jednak uważasz się za Macho, supermena i wiesz lepiej - Pamiętaj:
Używając wiatrówki do celów samoobrony, narażasz się utratę zdrowia lub życia wg. "widzimisię" napastnika.

Jeśli jednak przeżyjesz, zastanów się jeszcze raz nad koncepcją "wiatrówki do samoobrony" w czasie rekonwalescencji. Módl się też by prokurator nie oskarżył cię o "narażenia zdrowia i życia napstnika" co może być zagrożone karą od 6 m-cy do 8 lat pozbawienia wolności.

Mantra wiatrówkowicza:
"Nie ważne jak, nie ważne co, nie ważne kiedy - I tak TY jesteś winny za każdy wypadek ze swoją wiatrówką"

Temat raczej rozwojowy, pewnie się coś dopisze w miarę rozwoju ludzkiej głupoty...
Ostatnio zmieniony 09 cze 2006, 15:18 przez Madrian, łącznie zmieniany 1 raz.
H-55 TG + AGS 4x32; IŻ-38; CPS.
Jeśli rodzice coś ci tłumaczą i nie trafia do głowy, to pamiętaj że potem obcy ludzie wtłoczą ci to przez d... tylko boleć będzie 5 razy mocniej.

Awatar użytkownika
Tomek242
Posty: 169
Rejestracja: 29 kwie 2006, 12:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Tomek242 » 09 cze 2006, 14:40

Brawo! Przykleić go!
Hatsan 70S+Szkiełkobazarek 3-9x40

Awatar użytkownika
tomaschek
-#Admini
-#Admini
Posty: 5778
Rejestracja: 28 kwie 2006, 10:14
Lokalizacja: Tarnobrzeg/Leicester

Post autor: tomaschek » 09 cze 2006, 15:17

tomek242 pisze:Brawo! Przykleić go!
Przyklejony :mrgreen:

I pokolorowany :mrgreen:
Daystate Mk3 FT
Nitrex TR2 2-10x42

drozdzu
Posty: 1100
Rejestracja: 26 maja 2006, 7:50
Lokalizacja: okolice Świdnicy

Post autor: drozdzu » 09 cze 2006, 15:19

a no to wyjasniło sie
z tymi szczrami co prawda nie praktykowałem ale wydawało mi sie ze mozna no bo to szkodniki i co za róznica czy zaatakuje paskude miotłą , grabiami, siekiera, młotkiem itp czy ustrzele z wiatrówki :roll: ale jednak jest inaczej :oops:
Hw90 5,5 + dm60 + DOT 4-16x42 AO i fajny tłumiczek od Hogana

Awatar użytkownika
tomaschek
-#Admini
-#Admini
Posty: 5778
Rejestracja: 28 kwie 2006, 10:14
Lokalizacja: Tarnobrzeg/Leicester

Post autor: tomaschek » 09 cze 2006, 15:27

drozdzu pisze:a no to wyjasniło sie
z tymi szczrami co prawda nie praktykowałem ale wydawało mi sie ze mozna no bo to szkodniki i co za róznica czy zaatakuje paskude miotłą , grabiami, siekiera, młotkiem itp czy ustrzele z wiatrówki :roll: ale jednak jest inaczej :oops:
No takie mamy Prawo, nie wolno do szczura strzelić ale zatłuc kolbą od wiatrówki to już Ci wolno :-/
Daystate Mk3 FT
Nitrex TR2 2-10x42

Awatar użytkownika
Cyberstrzelec
Posty: 89
Rejestracja: 05 cze 2006, 22:36
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Cyberstrzelec » 10 cze 2006, 12:19

Popieram w całej rozciągłości i podpisuję się wszystkimi kończynami. Przez idiotów - "snajperów" powrócą obostrzenia w prawie i tyle sobie postrzelamy z wiatrówek.

Awatar użytkownika
ADAM
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 347
Rejestracja: 29 kwie 2006, 7:41
Lokalizacja: Dęblin
Kontakt:

Post autor: ADAM » 12 cze 2006, 12:01

brawo :mrgreen: piękny temat :mrgreen: dużo wnosi... sam się pokusiłem go przeczytać :d
Rzeczy niemożliwe wykonuję od razu, cuda zajmują mi chwilę czasu.

Copyright Design www.e-tawerna.pl - PL EN 2006 -2018 :D

krypto
Posty: 15
Rejestracja: 23 cze 2006, 18:30
Lokalizacja: Milton Keynes

Zasadniczo taaak.. ale....

Post autor: krypto » 06 lip 2006, 20:02

Jeszcze raz chciałbym powitać wszystkich, zasadniczo zgadzam się z myślą autora niemniej chciałbym wykazać pewne "nieścisłości" i może ciut mojej własnej oceny..nie zamierzam tu zaciekle bronić swoich racji to raczej wolne spostrzeżenia:).
Wszystkie kwestie związane z legalnymi możliwościami zabijania zwierząt, reguluje Ustawa o Ochronie zwierząt art. 33 i 33a:
Dz.U. 1997 Nr 111 poz. 724 Artykuł dopuszcza możliwość eliminacji zwierząt w celach:

Cytat:

1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie:
1) potrzebą gospodarczą;
2) względami humanitarnymi;
3) koniecznością sanitarną;
4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących;
5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9;
6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody.



Owszem taka możliwość istnieje. Jednakże:
Cytat:


1a. Uśmiercanie zwierząt może odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny polegający
na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego.
1b. Jeżeli minister właściwy do spraw środowiska lub wojewoda wydał zezwolenie na zabicie zwierząt objętych ochroną gatunkową, mogą one być uśmiercone przy użyciu broni myśliwskiej przez osoby uprawnione do posiadania tej broni.
No tak jeżeli mamy przypadek związany z względami sanitarnymi (zdecydowanie stosowane poza granicami Polski np. szczury) a zwierzęta nie należą do zwierząt objętych ochroną gatunkową (a szczury np. chyba nie są) to wynika wtedy że należy je wyeliminować w sposób humanitarny i polegający na zadawaniu minimum cierpienia fizycznego i psychicznego. Jeżeli w Polsce stosuje sie pułapki "mechaniczne" (miażdźące) i pewnego rodzaju trucizny mające truć szczury (które maja nabytą znaczną odporność na te substancje) a z drugiej strony stosować wiatrówkę nawet poniżej FAC (na bliskim dystansie) z właściwym śrutem to miałbym poważne wątpliwości która metoda jest bardziej humanitarna. Inną kwestią jest czy jakikolwiek prokurator zadawałby sobie trud oskrżania kogolowiek kto strzelał na terenie własnej posesji do szczurów. (noo.. w przypadku miejsc publicznych..mozna by to kwalifikować ciut inaczej). Nawet jeśli takowy "inteligent" by się odnalazł to sędzia kierowany zdroworozsądkowym poczuciem sprawiedliwości powinien sprawe umorzyć ze względu na znikomą szkodliwośc społeczną czynu.. w końcu ten przepis ma miec chyba takie zastosowanie.Pozdrawiam.
H70 stg + AGS 4x40
Tera będe strzelać z wiatrówki.. :)

Logan

Post autor: Logan » 06 lip 2006, 20:52

Prowo jest prawem... mamy w naszym kraju wiele praw nie mających racji bytu... na przykład ograniczenie w terenie zabudowanym prędkości pojazdów do 50 km/h... Po co takie prawo jak 90% kierowców go nie przestrzega... skoro nie przestrzegali 60km/h to jakim cudem ktoś mógł pomyśleć że będą przestrzegać 50...

Ale akurat tutaj zgadzam się zę zwierzęta (nawet szkodniki) należy zabijać humanitarnie i tylko z konieczności.

Awatar użytkownika
tomaschek
-#Admini
-#Admini
Posty: 5778
Rejestracja: 28 kwie 2006, 10:14
Lokalizacja: Tarnobrzeg/Leicester

Post autor: tomaschek » 06 lip 2006, 20:59

Czy możemy już zakończyć ten Temat :?: Wątek przewija się już w dwóch tematach. Prawo mamy takie jakie mamy i trzeba je przestrzegać.
Daystate Mk3 FT
Nitrex TR2 2-10x42

Awatar użytkownika
Madrian
Posty: 115
Rejestracja: 08 maja 2006, 9:09
Lokalizacja: Gród Warsa i Sawy

Post autor: Madrian » 07 lip 2006, 15:51

To, czy istnieją względy sanitarne, lub inne, w naszym kraju określają władze wojewódzkie lub lekarze weterynarii. Mało tego, zgodę na eliminację zwierząt, również muszą wydać wspomniane władze. Również organy te wyznaczają osoby, które mają dokonać eliminacji i sposób w jaki mają to wykonać. Sposób musi być humanitarny i zadający minimum cierpień. W wypadku zwierząt objetych OCHRONĄ GATUNKOWĄ, dopuszcza się użycie broni palnej myśliwskiej, przez osoby uprawnione. W innych przypadkach (z wyjatkiem bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia ludzi), nie dopuszcza się używania myśliwskiej broni palnej. Przepisom wspomnianej ustawy, podlegają wszytkie zwierząta na terenie kraju. Nie ma przepisu, wyłączającego z pod ochrony ustawy (ponieważ ustawa chroni zwierzęta, i dopuszcza ich eliminację tylko w wypadkach opisanych w niej), jakiekolwiek zwierzęta. Administracja osiedla wykładając trutkę, musi mieć zgodę władz regionalnych na takie działanie. Osoba prywatna, dokonująca tego samego, bez papierka, o prostu łamie prawo. Ustawa jest stosunkowo nowa, dlatego nadal można znaleźć w małych sklepikach łapkiu na gryzonie, czy trutki. Jednak taki asortyment jest miną w wypadku kontroli.

Strzelając z wiatrówki, na swojej posesji do wszelkich zwierząt, jest nie tylko złamaniem ustawy o prawach zwierząt, ale też kłusownictwem. Ustawa Prawo Łowieckie, stwierdza wyraźnie, że zabijanie zwierząt, spoza listy gatunków łownych (a szczurów na niej nie ma) i poza rygorami łowieckimi (uprawnienia, pozwolenia, odpowiednia broń, określony teren - nie mniej niż wyznaczona odległość od najbliższych budynków lub terenów zamieszkałych i użyteczności publicznej, wyznaczona pora) jest kłusownictwem.

Ustawa o ochronie praw zwierząt, otwiera dodatkową furtkę dla legalnego uboju zwierząt, ale TYLKO dla władz państwowych, reprezentowanych przez władze lokalne, co najmniej na szczeblu wojewódzkim. Organy takie mają prawo wydawać zezwolenia na dodatkową eliminację zwierząt z podanych w ustawie powodów. Mogę też decydować kto ma dokonać uboju.
I jeszcze jedno. Względy sanitarne, występują wtedy, gdy lekarz weterynarii stwierdzi, że dana populacja zwierząt jest rzeczywistym źródłem zagrożenia biologicznego, czyli choroby zakaźnej. To że szczurek, wbiegł nam do domu i podjadł trochę sera, NIE JEST WZGLĘDEM SANITARNYM. To tylko fobistyczna reakcja na widok zwierzęcia, którego wizerunek stereotypowy jest nieco rozdmuchany.
Na widok psa, wielkości 10xszczurek, przeciętna osoba zachowuje obojetność, lub uczucia pozytywne, mimo, że pies stanowi potencjalnie wielokrotnie większe niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia. Ale ta sama osoba, na widok 30cm szczura wpada w panikę i pędzi po siekierę...

Dlaczego, zatem tyle osób próbuje udowodnić swoje "racje", że wiatrówki mozna używać do eliminacji gryzoni i szkodników?
Wiatrówki nie można używać do tego celu, nie można też łapek, siekier, kijów i jakichkolwiek innych rzeczy. To po prostu kłusownictwo.
Jeśli jednak znajdzie się furtka na używanie wiatrówki, do celów "eliminacji szkodników", to jutro padnie argument, że skoro można do szczurów, to czemu nie do wróbli, a jesli można do wróbli, to czemu nie do kaczek, a jesli można do szczurów i ptaków, to czemu nie do ludzi? "Bo mój sąsiad to szkodnik, bo dzieci sąsiadki głośno krzyczą a to mi szkodzi" i inne takie argumenty.

Dlatego, podkreślam, że nie ma możliwości legalnego użycia wiatrówki do takich celów. Nielegalnie owszem, można. Tak samo jak można zabić sąsiada bo nie chciał poczęstować papierosem. Używając wiatrówki, do strzelania w zwierzęta (wszystkie zwierzęta) popełniasz kłusownictwo.
Zgadzam się, że temat można zamknąć. Przynajmniej do czasu gdy nie zmieni się sytuacja prawna, a na to się nie zanosi.
H-55 TG + AGS 4x32; IŻ-38; CPS.
Jeśli rodzice coś ci tłumaczą i nie trafia do głowy, to pamiętaj że potem obcy ludzie wtłoczą ci to przez d... tylko boleć będzie 5 razy mocniej.

Awatar użytkownika
Exterminator
Posty: 218
Rejestracja: 30 lip 2006, 11:22
Lokalizacja: Puławy

Post autor: Exterminator » 01 sie 2006, 16:06

Módl się też by prokurator nie oskarżył cię o "narażenia zdrowia i życia napstnika" co może być zagrożone karą od 6 m-cy do 8 lat pozbawienia wolności.
Ha, z czyms takim zetknalem sie dobrych kilkanascie lat temu za sprawa mojego kuzyna.
Otoz sprawa mial sie tak : moj kuzyn mieszkal wtedy w dwu pokojowym( 44 m^2) mieszkaniu na pierwszym pietrze w tzw. punktowcu. Przyszedl do domu po drugiej zmianie, dokonal ablucji i legl ciezko na loze. Jako ze byl to lipiec, dosyc nawet upalny, no a okna mieszkanka byly od strony zachodniej wiec otworzyl drzwi balkonowe. Pech chcial ze wneka balkonowa byla dzielona na dwa sasiadujace mieszkania jedynie tzw. przepierzeniem z kratek. No ale nie w tym rzecz, przez linie podzialu balkonow biegla rynna po ktorej do mieszkania wdrapal sie wlamywacz( widzac otwarte drzwi na balkon). Nie chcac zmarnowac okazji ( jakie stworzyly otwarte dzrzwi balkonowe ) bez jakich kolwiek srodkow ostroznosci zabral sie do pladrowania mieszkania, wyrzucajac z regalu zawartosc wszelkich szuflad i polek, czyniac przy tyn niemilosierny halas( ok 2 giej w nocy). Nie sprawdzil nawet czy w tym lokalu ktos przebywa.Kuzyn spiacy w drugim pokoju ( a wlasciwie klitce 3.5x 4.2m ) obudzony halasami, delikatnie otworzyl oko i zauwazyl intruza.Niepostrzezenie wstal, ujal w dlon znajdujaca sie obok doniczke z kwiatami i "użądlil" napastnika w glowe. Kuzyn wykorzystujac chwilowe zamroczenie zlodzieja oraz to ze znajdowal sie on w pozycji poziomej( lezacej ) postanowil sam wymierzyc mu sprawiedliwosc dziejowa. W sposob nie odbiegajacy od scenariuszy znanych gangsterskich filmow skrepowal go( paskiem od spodni) a nastepnie rozpoczal regularne kopanko gdzie popadnie. Po kilkunastu minutach dal upust swoim "żądzom" zemsty i postanowil wyeliminowac zawodnika z życia spolecznego na dluzszy czas - w tym celu zadzwonil na milicje ( a bylo kiedys cos takiego). I tu popelnil najwiekszy blad swojego zycia. Od oficera dyzurnego dowiedziaql sie ze moze i napewno bedzie mial klopoty. Wedle tego oficera powinien tego zlodzieja wyrzucic z balkonu na glebe i mial by po klopocie. A tak powiadamiajac oragny narobil sobie niezlego bigosu - w wersji oficera - uznano by ze przy probie wlamu zesliznal sie z rynny i upadek spowodowal zejscie smiertelne i sprawe by zamknieto. A tak kto wie co "poszkodowany"wymysli.( nawiasem mowiac owym wlamywaczem okazal sie jeden z osiedlowych meneli) No i wymyslil. Zwrocil sie do jakiejs fundacji osob poszkodowanych przez milicje( a to byl przelom z lat 1989, dostal adwokata , a ten wmanewrowal kuzyna w przekroczenie granic obrony koniecznej. Kuzyn broniac swojej wlasnosci otrzymal 11 miechow w zawiasach + jakas nawiazke na rzecz wlamywacza( za utrate zdrowia). :/
Sorazki za odbiegniecie od tematu ale niestety tak dziala polskie prawo i prawodawcy.

Przestepca jest pod szczegolna ochrona od momentu popelniena przestepstwa, no i na to nalezy zwrocic baczną uwage.

Awatar użytkownika
KM88
Posty: 1979
Rejestracja: 24 wrz 2006, 9:42
Lokalizacja: Zielona Góra/Wrocław

Post autor: KM88 » 26 wrz 2006, 20:56

Czy strzelanie z wiatrówki jest nie humanitarne? Kolega kiedyś się wkurzył bo mu szpaki zjadały czereśnie i strzelił do jednego to mu głowa odpadła. To prawie jak gilotyna a czy strychnina jest humanitarna? Ktoś wie na czym polega działanie strychniny? Powoduje ona niekrzepliwośc krwi i ów zwierze całe wykrwaiwa się do samego siebie przez jelita. Więc z ta humanitarnością to różnie bywa a skoro wiatrówka do 17 j nie jest bronią więc jest tak samo traktowana jak łuk, kamień proca czy siekiera. Jako przedmiot niebezpieczny.

[ Dodano: 2006-09-26, 22:06 ]
jeszcze jedno wg. tego co wyżej przeczytałem zabicie muchy TEŻ JEST KŁUSOWNICTWEM !!!!

Awatar użytkownika
Madrian
Posty: 115
Rejestracja: 08 maja 2006, 9:09
Lokalizacja: Gród Warsa i Sawy

Post autor: Madrian » 26 wrz 2006, 22:05

Owszem. W świetle prawa tak, jednak wg. norm społecznych i obyczajowych, insekty są nie jako "wyłączone" z grupy "zwierząt". To po prostu robale. Przyjmij zatem, że prokuratura odstąpi od zarzutów, ze wzgledu na małą szkodliwość społeczną czynu (zabicia muchy). W przypadku komara, zachodzi obrona konieczna rotfl

Szpaki, jedzą głównie czereśnie przejrzałe, lekko nadgniłe i robaczywe. Po prostu takie im najbardziej smakują. Gdyby ich nie zjadły, i tak zostałyby wyrzucone. Zatem strzelanie do nich, zwłaszcza z wiatrówki jest oznaką wyjatkowego kompleksu psa ogrodnika. Szkody wcale tak wielkiej nie robią, by karać je karą śmierci.
A wiatrówka nie służy u nas do polowania.
H-55 TG + AGS 4x32; IŻ-38; CPS.
Jeśli rodzice coś ci tłumaczą i nie trafia do głowy, to pamiętaj że potem obcy ludzie wtłoczą ci to przez d... tylko boleć będzie 5 razy mocniej.

Awatar użytkownika
Wierzbin
Posty: 3982
Rejestracja: 28 kwie 2006, 12:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Wierzbin » 27 wrz 2006, 9:18

Dowolne zabijanie czy nawet okaleczanie zwierząt w świetle prawa polskiego jest zabronione!
(ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt )
Jeśli masz szczury to są do tego służby, które się tym problemem zajmują. Nie ma w tej kwestii samowoli.

Tutaj masz przepisy:
http://www.wetgiw.gov.pl/przepisy_wet/O ... 6.1002.htm
Daystate Mk3 FT + LS
Był H55 + Walther 3-9x40AO

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości